Harry*
Obudziłem się a obok mnie piękna blondynka usmiechnęłem się cholera jest piękna jak zawsze, gdy schyliłem się by ujrzeć jej twarz przestraszyłem się to wcale nie byla kobieta z która chciałbym leżeć skrzywiłem się i przeżuciłem swoje dlugie nogi przez łóżko delikatnie stawiają stopy na podłodze by skraść ciuchy i syzbko ubrać się w ruchu i wyjść. Nie będe sie tłumaczył tej dziewczynie co to ja jestem, czułem pustke i to co zawsze robiłem czyli wyłączałem sie by tylko nie czuć bólu . Uśmiechnęłam się do siebie i zadowolony podążałem ulicami nienzanego m i miasteczka, wyciągnęłem telefon i zadzowoniłem do Lou
- Siema stary matko co to za paszczur jest w moim łóżku- za drugą stroną był słuchać tylko wystchnienie
- IDIOTO NIE OBCHODZI MNIE JAKAŚ BRZYDKA LASKA W TWOIM ŁÓŻKU- zatrzymał się wyobraził sobie złość lou , przecież nic złego nie zrobił bawił się jak zawsze
- O co ci chodzi ?! - powiedziałem ze złością i rozłączyłem się. Nie będzie mi mówił co mam robić. Skręciłem do baru i usiadłem przy stole rozkładając moje nogi na krzesełko zamachałem do pięknej dziewczyny
- Ołć taka piękna dziewczyna i tutaj pracuje ,a może chcesz być moją Panną- dziewczyna zaśmiała się i zaczerwieniła wiedział jak działa na kobiety- Poprosze piwo, w duuużej szklance oby było dobre a jak będzie zabiorę cię do siebie- mrugnełem do niej okiem a ona już pobiegła by nalać mi piwa. Władza tego nigdy mu nie brakowało, zaśmial się gdy wciągu minuty dziewczyna już przybyła przysiadła obok niego i zaczeła gładzić jego loki. Lubił to, sprzedawały się piękna dziewczyna szkoda jej,ale nie obchodzi go to już nic go nie obchodzi, teraz liczy się zabawa. Obejmowałem jej i szeptałem do ucha nie zapłace to ona mi się odpłaci, aż nie mogłem usiedzieć widząc jej zgrabne uda i blond włosy co mam do tych blondynek.
*Sisi*
Czułam się lepiej już nie widziałam tego mężczyzne i czułam sie bezpiecznie teraz siedziałam na przeciwko Zayna i graliśmy w oczko
- Zayn nie patrz tak na mnie- zaśmialam się wykładając kolejna karte miałam asa bałam się wyciągnąć kolejną , chiała spojrzeć pod tym jaka jest karta lecz ją odsunął i zaśmiał sie-
A ty gdzie z tymi łapskami ta gra to ryzyko- zaśmiałam się i nieśmiało wyciągnęłam karte , zamknęłam oczy i wyciągnęłam kartę otworzyłam oczy i zapiszczałam kwyrzucając karty w góre
- OCZKOOO WYGRŁAM - Zayn zaczął kręcić głową i pozbierał karty
- Co ty jak to jaka farciaraaaa to nie fair już drugi raz wygrywasz !- Zaczelam sie kołysać i poszarpałam mu włosy
- UUUU ZADAJE CI KOLEJNE PYTANIE!- wykrzyczłam i zaczełam wymachiwac rękami i skakac po łóżku złapała mnie za noge i pociagnął w dół skuliłam się
- nie rób błagam nie rób mi krzywdy nie będzie tak intymne pytanie jak myślisz- uśmiechnął się i puścił moją noge
- No okej dajesz tylko nie pytaj mnie tego co wcześniej
- Ach co to było wcześniej o jeny co w tym złego chciałam wiedzieć
- Chciałaś wiedzieć czy śpie w majtach czy bez bo z tobą spalem jestes głupiutka Sisi
- A pff a skąd miałam pe- nie dokończyłam bo ktos wszedł do pokoju z wielkim uśmiechem ,a ten ktoś to Lou
- Cześć mała- usiadł pomiedzy nami i poklepał Zayna po plecach
- Cześć lou - powiedział i zaśmiał się wskazał karty - grasz z nami w karty czy idziesz
- Jasne, to w co gramy w cygana ? - uśmiechnęłam się do lou i zaczeliśmy kolejną partię. Graliśmy aż do wieczora , zadawaliśmy sobie pytania i wiele rzeczy dowiedziałm się o Lou i Zaynie zdaje się,że będą moimi dobrymi kumplami nawet przez chwilę zapomniałam o tym co mnie spotkało i to ,że Harry po prostu mnie opuścił. Byłam już zmęczona pytaniami,które mi się kończyły
- Chłopaki spadać chce spać- spojrzeli na mnie i wybuchneli śmiechem , spojrzałam na nich z podejrzeniami
- Czy wy zamierzacie- nie dokończyłam ponieważ każdy się rozszedł i zostalam sama rozejrzałam się lecz wpadli do pokoju przebrani w piżamy
- WOWOWHAHAHA ROBIMY PIDZAMA PARTY- spojrzalam na nich z dziwieniem
- Arystokraci mają pidżama party przeciez to jest takie stare po trzeciej wojnie światowej nikt o tym nie słyszał co wy - ugryzłam się w jezyk lecz zaczeli bić się poduszkami patrzyłam na nich zdziwiona i nie chciałam być dłużna więc wraz z nimi zaczełam bić się poduszkami, śmialam sie jak głupia gdy Lou na mnie opadł a Zayn napieprzał nas poduszkami, aż w końcu jeden z nich rozerwał ją i cały pokój został zasypany piórkami zasłoniłam dłonią usta i zachichotałam
- To się nazywa pidżama party?- byłam zaskoczona niewiedziałam,że ludzie kiedyś się tak świetnie bawili uśmiechnęlam się - co się jeszcze robi ?!
- Maluje się, czesze i je chyba coś takiego ,ale chłopcy tego nie robią,ale wyjątkowo dla Ciebie- Zayn szturchnął Lou i pobiegł do komody , cała była w kosmetykach gumkach i spinkach
uśmiechnęłam się pod nosem malowałam i czesałam moją panią w treningach gdyby przydzielili mnie do księżniczki,ale sama dla swojej potrzeby nigdy tego nie robiłam wyprostowałam się i spojrzałam na chłopców.
- Ojejku dziękuje chodźcie tu- wykrzyczałam i przyciągnęłam ich do siebie tulac ich . Czułam od nich ciepło bezpieczeństwo i to,że im mogę zaufać usiadłam na poduszce przy łóżku i wyciągnęłam potrzebne mi rzeczy.
-Ciebie pomaluje- wskazałam na zayna a zerkają na Lou uśmiechnełam sie szeroko - A ciebie uczesze,
Chłopaki z przerażeniem się na mnie patrzyli a ja zaśmiałam się - Nie zrobie wam krzywdy NIE BÓJCIE SIĘ. Starałam się jak mogłam by wyglądali przyzoicie louisowi zrobiłam kitke na czubku głowy i przywiązałam kokardką a zayna oczy podkreśliłam krędką i ciemnymi cieniami, zaklaskałam w dłonie i podałam im lusterko
- haa jeszcze czerwona szminka,- posmarowalam usta Zaynowi i wybuchnełam śmiechem , Lou też się śmiał cóż co jak co wyglądał jak naprawdę piękna kobieta , przygryzlam warge
- Ślicznie wyglądasz- poczochrałam mu włosy, i spojrzałam na Lou
- BO cię dorwe- mrugnęłam okiem i zaczełam się śmiać położyłam się na podłodze i przymknęłam oczy
- Dziękuje za pokazanie mi tego to był dobry pomysł - po długeij chwili nie usłyszalam odpowiedzi i zobaczyłam,że śpią nic już nie mówiłam sama się do siebie uśmiechnęłam i położyłam miedzy nimi i zasnełam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz